Zabranie farb

Sztuka z biegiem lat sprawiała, że zacząłem zaniedbywać inne przedmioty. Swój czas na malowanie obrazów zajmował mi praktycznie cały dzień. Nie myślałem o niczym innym tylko o swoich dziełach. Pamiętam jak moja mam przyszła na wywiadówkę, byłem wtedy w 6 klasie podstawówki i Pani wychowawczyni skarżyła się na mnie, że w ogóle nie przykładam się do nauki. Trudno było mi się skupić na nauce jeżeli w mojej głowie chodziły ciągle myśli: „Co by tutaj dzisiaj namalować, Już wiem jak dokończę moją pracę itp.” Znajomi z klasy zaczęli trochę uważać mnie za dziwaka. Wcale się im nie dziwnie, bo potrafiłem z nikim nie rozmawiać przez tydzień. Czasami nawet jak nauczyciel zadał mi jakieś pytanie, to moim ulubioną odpowiedzią było: „Przepraszam mógłby Pan/ mogłaby Pani powtórzyć pytanie ?” Nauczyciele się denerwowali to że lekceważę lekcję i wzywali moich rodziców. W końcu się doigrałem i moja mam zabrała mi moje farby do malowania i oddała dopiero jak poprawiłem w szkole oceny.

Podobne wpisy